Dzisiaj branżę funeralną ogranicza tylko wyobraźnia

 In Bez kategorii

Bodźcem do kreowania nowych, osobliwych koncepcji pochówku, są najczęściej refleksje związane z osobistym doświadczeniem śmierci. Jest to także, wypływające z myśli ekologicznej, poczucie przynależności do świata natury. Niektóre pomysły mogą wydawać się szokujące, jednak nawet w te najbardziej ekscentryczne wpisany jest szacunek wobec pamięci o ludziach, których już z nami nie ma.

Właściciele zakładów pogrzebowych coraz częściej otwierają się na nowe – nowe usługi, nietypowo wyglądające produkty i… niespotykane oczekiwania klientów. Czy są jednak na tyle otwarci, by zmierzyć się z tym, co przyniesie rzeczywistość, czyli totalną zmianę w postrzeganiu ich roli? Przygotowaliśmy dla Was przegląd nowoczesnych (może odrobinę futurystycznych jak na nasze, polskie warunki) form pochówku.


Na wybór miejsca wiecznego spoczynku i sposobu w jaki ostatni raz pożegnamy zmarłego mają wpływ wyznawane przez nas wartości, światopogląd oraz ostatnia wola zmarłego. Ekscentryczni ludzie będą decydowali się na ekscentryczne pogrzeby. Tradycjonaliści wybiorą te sposoby, które są powszechne i znane na całym świecie.

KREMACJA CORAZ BARDZIEJ POPULARNA

Coraz więcej osób wybiera właśnie ten rodzaj pochówku. Krematoria znajdują się już w większości miast w Polsce. Koszt spopielenia zwłok jest dużo niższy od kosztu pochówku tradycyjnego, co staje się czynnikiem decydującym dla wielu rodzin. Do kremacji ciało zmarłego przygotowywane jest w taki sam sposób jak do tradycyjnego pogrzebu. Zmarły może być ubrany w przygotowany przez rodzinę strój lub owinięty w całun. Bardzo skromna trumna kremacyjna zrobiona jest najczęściej z drewna, wikliny lub tektury. Proces kremacji trwa średnio około dwóch godzin.

Urna na prochy może być przygotowana z różnych materiałów: metalu, drewna, stali nierdzewnej, kamienia (granitu, marmuru bądź onyksu), ceramiki, kompozytu i materiałów ekologicznych. Projektanci nadają im rozmaite kształty od najpopularniejszych, przypominających amforę lub wazę, przez szkatułki, sarkofagi, małe trumienki, po bardzo wymyślne kształty serc, łez, motyli, a nawet kasku motocyklowego. Zgodnie z polskim prawem prochy składane są w grobach rodzinnych lub kolumbariach, czyli zbiorczych grobowcach, których tradycja powstania sięga jeszcze czasów rzymskich. W krajach, w których prawo w bardziej liberalny sposób odnosi się do miejsca przechowywania prochów, takich jak: Czechy, Francja, Wielka Brytania, Włochy, kraje Beneluksu, Hiszpania czy Stany Zjednoczone, dopuszczalne jest trzymanie ich w domu. Odpowiedzią na taką możliwość są urny w kształcie klepsydry lub pełnego odlewu – podobizny głowy zmarłego.

DIAMENTY PAMIĘCI

Szczególnym sposobem na utrzymanie więzi z bliską osobą jest zamienienie prochów zmarłego w diament. W Stanach Zjednoczonych około 5% rodzin decydujących się na wybór kremacji, decyduje się także na przekształcenie prochów w kamienie szlachetne. Diamenty mogą mieć kolor od ciemnozielonego lub bursztynowego do prawie przezroczystego. Odcień zależy między innymi od chemicznego i mineralnego składu popiołów oraz ilości obecnego w nich węgla.
Firmy oferujące tego typu usługi zapewniają, że każdy z pamiątkowych diamentów tworzony jest w osobnym tygielku, który po stworzeniu diamentu zostaje zniszczony – „Tak jak nie ma dwóch podobnych osób, nie ma również dwóch identycznych kryształów” możemy przeczytać na stronie jednego z producentów. Diament w designerskiej oprawie wykonanej ze złota lub srebra może stać się elementem biżuterii. Taki sposób, choć szokuje, może sprawić, że osoba pozostaje z nami w zupełnie innej postaci.

ROZSYPANIE PROCHÓW

Wspomniane wyżej państwa pozwalają również na rozsypanie prochów w wolnej przestrzeni poza cmentarzem: nad morzem, w powietrzu, w górach. Prochy mają odczyn obojętny, w żaden sposób nie przyczyniają się więc do skażenia środowiska. Taki rodzaj pochówku wiąże się najczęściej z chęcią wypełnienia ostatniej woli zmarłego. W ten sposób zostali pochowani m.in. Janice Joplin, John F. Kennedy, Kurt Cobain, Marlon Brando, Robin Williams, a także wiele innych znakomitych postaci z kręgu kultury, nauki, polityki. Miejsce, w którym rozsypuje się prochy, najczęściej jest silnie związane z osobą zmarłą. To miejsce, które za życia było przez tę osobę szczególnie kochane.

POCHÓWEK W PRZESTRZENI KOSMICZNEJ

Wiele osób z ciekawością patrzy w gwiazdy. Wciąż w pełni niezbadany kosmos pobudza wyobraźnię i tęsknotę. Tymczasem od ponad dwudziestu lat możliwy jest pogrzeb w kosmicznej przestrzeni. To nie żart. Kosmiczny pogrzeb staję się rzeczywistością.Ceremonia polega na tym, że rakieta lub satelita zabiera ze sobą małe kapsułki z prochami i wyrzuca je w przestrzeń kosmiczną. Rodzina zmarłego może uczestniczyć w tym wydarzeniu obserwując start rakiety.
Po raz pierwszy taki pochówek odbył się w 1997. Na pokładzie rakiety „Pegasus” zostały wyniesione na orbitę prochy 24 osób. Wśród nich był m.in. Gene’a Roddenberry, amerykański scenarzysta i producent filmowy, twórca fantastycznonaukowego serialu „Star Trek”. Ta bardzo ekstrawagancka realizowana w Stanach Zjednoczonych forma pożegnania dostępna jest także w ofertach wybranych niemieckich i angielskich zakładów pogrzebowych.  Kosmiczne pogrzeby są więc dzisiaj możliwe!

CAPSULA MUNDI

Mając na uwadze religijne i kulturowe sposoby postrzegania pochówku, para włoskich projektantów: Anna Citelli i Raoul Bretzel, zaproponowała Capsula Mundi. Ta uniwersalna koncepcja zakłada stworzenie cmentarza, który z czasem zamieni się w las. Tradycyjna trumna lub urna zostaje zamieniona na kapsułę przypominającą wyglądem kokon. Kapsuła jest wykonana z materiału biodegradowalnego. Nad złożona do ziemi kapsułą sadzone jest drzewo. Roślina symbolizuje łączność między niebem i ziemią, przestrzenią sacrum i profanum. Wolny od elementów architektonicznych cmentarz będzie z czasem zamieniać się w miejsce natury.

Pomysł na Capsula Mundi wypłynął z chęci przełamania tabu wokół tematu śmierci. W kulturze mocno skupionej na kulcie młodości refleksja nad przemijaniem to rzadkość. Coraz bardziej widoczne w przekazie mainstreamowym hasła ekologiczne, wpłynęły także na przemysł funeralny.

„Zainspirowani tymi refleksjami postanowiliśmy przeprojektować trumnę – obiekt całkowicie pominięty w świecie projektowania – przy użyciu materiałów ekologicznych oraz laickich i uniwersalnych symboli życia, takich jak jajko i drzewo.” – czytamy na stronie autorów projektu – „Śmierć zaznaczona w taki sposób nie jest końcem, lecz początkiem drogi, po której wraca się do natury.”

CMENTARNA RAFA NEPTUNA

Pogrzeb morski to jeden z najstarszych rytuałów. Kultywowany był już w VIII wieku przez Wikingów. Obecnie, zgodnie z ceremoniałem, w morzu chowa się osoby, których śmierć miała miejsce podczas rejsu, a nie istnieje możliwość dotarcia do portu w czasie krótszym niż 24 godziny.

Otwarta w 2007 roku, w głębinach Oceanu Atlantyckiego Cmentarna Rafa Neptuna, jest pierwszym na świecie podwodnym cmentarzem, a zarazem największą, stworzoną przez człowieka rafą koralową. Inspiracją dla powstania tego miejsca była legenda o zatopionej, mitycznej krainie – Atlantydzie. Podwodna nekropolia zajmuje powierzchnię 16 akrów i leży w odległości 3 mil od Miami.

Na rafę można trafić tylko po kremacji. Nagrobki przedstawiające fantazyjne figury ludzi i dzikich zwierząt tworzone są z prochów zmarłych połączonych w postaci kamienia. Wpisane w podwodny świat miejsce wiecznego spoczynku zostało zaprojektowane tak, aby stanowić jednocześnie schronienia dla ryb, które odnajdują tam swoje miejsca lęgowe. Podwodny cmentarz przyczynił się do rozwoju środowiska naturalnego, rozkwitu podwodnej fauny i morskiej flory.

DRIVE-THROUGH

Formuła szybkiego, samochodowego pogrzebu staje się coraz bardziej popularna w Stanach Zjednoczonych. Ceremonia polega na tym, że żałobnicy żegnają zmarłego siedząc w samochodach. Nie ma obowiązku, a wręcz niewskazane jest opuszczanie pojazdu. Trumna wystawiona jest za szybą w tunelu – korytarzu zakładu pogrzebowego, przez który bliscy zmarłego przejeżdżają samochodami. Uczestnicy pogrzebu mają także możliwość złożenia wpisu do księgi kondolencyjnej.

Na taka formę decydują się osoby żyjące zgodnie z maksymą mówiącą, że „im szybciej, tym lepiej”. W latach 80-tych była to formuła preferowana przez gangi. Podczas ceremonii często dochodziło do awantur i strzelaniny. Pogrzeb niewymagający wyjścia z samochodu znacznie zmniejszył ryzyko konfliktowych sytuacji, pozwalając utrzymać nietypową formę pochówku.

POŚMIERTNA REKOMPOZYCJA CIAŁA

Wywodząca się z myśli ekologicznej koncepcja wywołała dyskusję i oburzenie wśród hierarchów i wiernych Kościoła Katolickiego. Podczas procesu rekompozycji ciało zmarłego przekształcane jest w glebę. To laicka alternatywa dla osób, którym zależy na ekologii. Zdaniem pomysłodawców tradycyjne pogrzeby oraz kremacje mają negatywny wpływ na środowisko. Podczas procesu balsamowania, przygotowywania ciała zmarłego używane są chemikalia, które przenikając do ziemi zatruwają ją. W trakcie kremacji uwalniane są duże ilości dwutlenku węgla, którego nadmierna obecność w atmosferze przyczynia się do efektu globalnego ocieplenia. Rekompozycja nie ma negatywnych skutków dla środowiska. Taka forma pochówku jest możliwa w Szwecji, a od maja 2021 roku również w stanie Waszyngton.

Wielka Brytania zezwala także na tzw. „naturalne pochówki”, czyli pochowanie ciała bez użycia trumny lub w trumnie, która w 100% ulega procesowi biodegradacji.

Dzisiaj, mając na względzie ochronę środowiska, osobowość zmarłego i jego podejście do życia, popularne dotąd rodzaje pochówku przybierają zupełnie nowe formy. Nie możemy przewidzieć, kiedy śmierć nadejdzie, ale możemy zaplanować w jaki sposób pożegnamy się z życiem. I niekoniecznie musi się to odbyć w standardowy sposób. Nadeszły czasy, kiedy branżę funeralną ogranicza już tylko wyobraźnia.

Recent Posts

Leave a Comment