Necroexpo 2017 – spotkanie branży funeralnej

 In MARKETING FUNERALNY

Początek czerwca upłynął w tym roku w branży funeralnej pod znakiem 7. targów branżowych Necroexpo, na które zjechali przedsiębiorcy pogrzebowi z całej Polski, w dużej części zrzeszeni w Polskiej Izbie Pogrzebowej. Izba była współorganizatorem wydarzenia.

Dla nas kieleckie targi Necroexpo były okazją do spotkania z branżą podczas wykładów i warsztatów z marketingu funeralnego, do przeprowadzenia których zaprosił nas organizator. Dla przedsiębiorców pogrzebowych spotkanie branżowe to sposobność, żeby przyjrzeć się nowościom lub pełnemu spektrum ofert, jakie kierują do nich ich dostawcy.

Jak to na targach bywa, tego typu wydarzenie to także okazja, by nawiązać (lub podtrzymać) dobre relacje (które, jak wiemy, są podstawą w każdej branży). Ilość podpisanych kontraktów pozostaje tajemnicą, ale warto na pewno powiedzieć o tym, co – w naszej (marketingowców) opinii – wśród kilkudziesięciu stoisk wystawienniczych wywarło największe wrażenie na odwiedzających. Targowe perełki można podzielić na te, które zwracały uwagę innowacyjnością produktową oraz te, które odznaczały się w pamięci potencjalnych klientów sposobem prezentacji.

Jeśli chodzi o produkty, warto było zajrzeć na stoiska z urnami, które formą i materiałami, z których zostały wyprodukowane, zdecydowanie wyprzedzają… polskie ustawodawstwo 😉 Mowa tu o pięknych i eleganckich urnach, które postawione w ogrodzie, stopniowo uwalniają prochy do ziemi wraz z przepływającą przez nie wodą (np. przy deszczowej pogodzie). Bardziej śmiałe formy urn biodegradowalnych, kształtem przypominające orzechy, dają kolejne możliwości pożegnania bliskich. Po umieszczeniu na tafli wody rozpuszczają się i uwalniają prochy. Piękny pomysł na pożegnanie w formie pochówku morskiego. Wydaje się, że polski klient jest gotowy na tego typu propozycje. Musimy zatem poczekać aż nasze prawo dogoni nasze potrzeby.

Niedaleko od urn uplasowały się trumny. Piękne, eleganckie, dostojne bolidy, którymi niejedna osoba chciałaby wybrać się w ostatnią podróż. Nie były tak innowacyjne pod kątem materiałów, ale od trumien tego nie oczekujemy. Tym, co mają zaspokoić, jest potrzeba godnego i pięknego pożegnania osoby bliskiej. Prezentowane modele realizowały ją w stu procentach.

Wśród wystawców pojawił się też produkt, o którego istnieniu dotąd nie mieliśmy pojęcia. Chłodzenie trumien. Jakie to oczywiste!

Idąc dalej – nagrobki. Naszą uwagę zwróciły te, które stanowią odpowiedź na potrzeby klientów z niższym budżetem lub tych, którzy chcą wykonać nagrobek tymczasowy. Mowa o nagrobkach kompozytowych, przypominających marmur. Lekka i niedroga forma jest doskonałą odpowiedzią na niszę w tym sektorze produktów.

Warto wspomnieć o karawanach, które zajęły sporą powierzchnię targową, bo ich rozmiary znacznie przewyższały wymiary klasycznych samochodów przeznaczonych do transportu zmarłych. Piękne i eleganckie. Wśród nich odznaczał się Jaguar, którym zapewne większość odwiedzających wybrałaby się w podróż, niekoniecznie ostatnią.

W drugiej grupie wystawców, czyli wśród tych, którzy zwrócili uwagę odwiedzających ciekawą prezentacją, na pewno pierwsze miejsce zajęła firma oferująca usługi prosektoryjne, która na wózku położyła… żywą modelkę. Wszyscy o tym mówili („Pomiędzy alejkami jeździ wózek prosektoryjny z ciałem!”) i na pewno zapamiętali, która firma w tak nietypowy sposób zaznaczyła się w ich pamięci.

Drugie miejsce w naszym rankingu zajęli specjaliści od makijażu pośmiertnego. W bardzo ciekawy sposób przyciągnęli uwagę odwiedzających do swojego stoiska: pojawiła się na nim modelka ubrana w dopasowany kostium, na którym bodypainter malował w trakcie targów ludzkie ciało pozbawione skóry. Widoczne były mięśnie i ścięgna, wyglądające bardzo realistycznie. Przy stoisku przystawały grupki widzów, którzy od razu brali wizytówki firmy.

Uzupełnieniem oferty handlowej prezentowanej na targach była dawka wiedzy, jaką mogli zażyć odwiedzający. Odbyły się zajęcia z tanatokosmetyki, warsztaty z florystyki pogrzebowej i prelekcje dotyczące specjalistycznego oprogramowania do zarządzania zakładem oraz ubezpieczeń rodzin ofiar wypadków. Dużym zainteresowaniem cieszyły się nasze, wspomniane już, spotkania poświęcone marketingowi funeralnemu.

Trzy dni targowe upłynęły na rozmowach i spotkaniach. Być może zabrakło kreatywności i rozmachu, a może odwagi w prezentacji firm. W rozmowach kuluarowych usłyszeliśmy, że branża nie jest na to gotowa. A może ktoś z naszych czytelników ma inne zdanie?

Recommended Posts

Leave a Comment